Kolejny udzierg z serii dużych, długotrwałych i robiących wrażenie.

Wzór to Williamson stole, opracowany na podstawie XIX-wiecznego szala. Nie jest bardzo trudny. To pojedyncze motywy robione jeden po drugim, można bez problemu modyfikować szerokość, liczbę powtórzeń i przestrzeń między poszczególnymi elementami.
Włóczka to Haapsalu od Midary. Jest ok. Całkiem niedroga, ładnie się blokuje, ale to jest tylko zwykła wełna ze wszystkimi jej wadami. Miała minimalne różnice grubości, ale jest gładka, bez wezełków. Jest lekko szorstka i trochę pogryza. Na pewno nie dla każdego.
Test obrączki zdany, choć łatwo nie było ;)
Wzór: Williamson stole
Druty: 2,75
Włóczka: Haapsalu Midara, 1400m w 100g, 1,5 motka
Robi duże wrażenie, podziwiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPiękna to mało powiedziane. Podziwiam umiejętności. Jola
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńOgrom pracy wlozylas w ten szal, ja wlasnie sie zastanawiam czy dam rade . Wiemm jak azury sa wymagajace . Wloczki nie znam ale to chyba ze sklepiku ik? Tam zdaje sie. Taka widzialam. Napatrzylam sie. Na Twoj szal i naszla mnie ochota zrobic taki szal dla przyszlej synowej🙈
OdpowiedzUsuńFakt, ażury tutaj nie są proste, zwłaszcza te na początku szala, wymagają sporo uwagi. Ażur jest dwustronny, z podwójnymi narzutami.
UsuńTak, włóczka jest ze sklep-iku.
Rób :) jak nie dasz rady, to trudno, ale jak zrobisz, to jaka będzie satysfakcja :)
Piękny szal. Jest jak marzenie.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńMistrzostwo świata.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCudowny :) Pomna swych długoletnich zmagań z o wiele prostszym szalem patrząc na to piękno myślę a może czas na następny :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńDawaj! Nigdy nie jest za późno - ten wcale nie jest najtrudniejszy z szetlandzkich koronek, a jeszcze można uprościć wybierając tylko niektóre motywy.
Prze-pię-kny! 😊
OdpowiedzUsuń