Tak się złożyło, że starszemu dziecku regularnie szyłam, a to poduszkę, a to jakiś strój czy akcesoria do przedszkola, natomiast młodszemu nic. Dlatego pewnie, gdy wczoraj wytaszczyłam maszynę do szycia, spytał: Co to jest?
I naprawdę wyglądał na zafascynowanego procesem, który się tam potem odbywał.
Ponadto:
Fakt pierwszy jest taki, że mamy bardzo zakocony dom. Co prawda kota żywego nie ma w nim już od kilka lat, ale jest cała masa kotów pluszowych, namalowanych, naklejonych, ulepionych, wyszytych i nikt chyba do końca nie wie, jakich jeszcze.
Fakt drugi jest taki, że H. ma właśnie w przedszkolu projekt Koty, więc życie w przedszkolu też kręci się wokół kotów.
Zatem to musiało się tak skończyć.
A ja sama musiałam przypomnieć sobie podstawowe rzeczy, np. która to stopka jest do pikowania i jak ją przymocować ;)
Idealnie nie jest. Chciałam zrobić jak najszybciej, więc zamiast cięcia materiału na lamówkę, przyszyłam tasiemkę. Miałam tylko taką śliską poliestrową, ciężką do szycia, a ważne, że obdarowany nie narzeka ;)
Metka musi być.
Gdy jakiś czas temu robiłam zapasy metkowe, nie skusiłam się na kupienie ,,Mama uszyła'' właśnie dlatego, że dawno nie szyłam dla dzieci i bałam się, że takie metki zostaną nieużyte. Dlatego musiałam teraz wziąć bardziej uniwersalną.
Koty od Robinka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 lutego 2019
piątek, 1 stycznia 2016
Szyty komplet
Dawno już nie szyłam, maszyna zaczęła pokrywać się kurzem, ale w końcu Gwiazdka i prezenty to dobry pretekst na odkurzenie i odświeżenie znajomości.
W komplecie jest koszyczek do chleba, 9 podkładek (każda inna) i bieżnik. Bieżnik jest długi i cienki, ja go fotografowałam na małym stoliku kawowym, ale docelowo ma leżeć na dość dużym stole.
Szmatki - 7 idealnie dobranych kolorystycznie tłustych ćwiartek - ze sklepu CraftFabric
Edit: Zapomniałam dodać, że w koszyku chleb własnoręcznie pieczony.
W komplecie jest koszyczek do chleba, 9 podkładek (każda inna) i bieżnik. Bieżnik jest długi i cienki, ja go fotografowałam na małym stoliku kawowym, ale docelowo ma leżeć na dość dużym stole.
Szmatki - 7 idealnie dobranych kolorystycznie tłustych ćwiartek - ze sklepu CraftFabric
Edit: Zapomniałam dodać, że w koszyku chleb własnoręcznie pieczony.
środa, 7 sierpnia 2013
Na balkonie w dzień upalny
Nareszcie udało mi się skończyć cokolwiek. Cokolwiek jest proste, jak widac marszczy się gdzieniegdzie, ale wcale nie miałam zamiaru szyć równo co do centymetra. Standardowa matematyka zawodziła mnie co chwila, to, co miało być na styk, okazywała sie za luźne, a tam, gdzie miałam nadmiar materiału (wliczywszy zapasy na szwy), wychodziło na styk. Nie wnikałam już nawet w przyczyny, ważne, że materiału wystarczyło.
Nie polecam urządzania balkonu w drugiej połowie lata, sklepy zaczynają świecić pustkami, i o ile meble dało się jeszcze kupić (Allegro rulez, ławka na zamówienie i tak, bo wymiar niestandardowy), to z poduchami już gorzej. A to, co jest, jest w cenach zabójczych, nawet na wyprzedażach Materiał z Ikei (świetna, tkana, nie farbowana bawełna, a dźwięk jej cięcia to muzyka dla ucha), w środku pianka tapicerska przycięta w kawałki 40x40cm.
Nie polecam urządzania balkonu w drugiej połowie lata, sklepy zaczynają świecić pustkami, i o ile meble dało się jeszcze kupić (Allegro rulez, ławka na zamówienie i tak, bo wymiar niestandardowy), to z poduchami już gorzej. A to, co jest, jest w cenach zabójczych, nawet na wyprzedażach Materiał z Ikei (świetna, tkana, nie farbowana bawełna, a dźwięk jej cięcia to muzyka dla ucha), w środku pianka tapicerska przycięta w kawałki 40x40cm.
Szyjąc poduchę na krzesło miałam chyba zaćmienie umysłu (albo zwykłe zmęczenie, godzina 22 po całym dniu upału z dwojką dzieci robi swoje), bo wszyłam tylko po jednym troczku. na szczęście na tyle długim, że wystarczył do oplątania. Bo ja pruć nie lubię.
Balkon od jest południa. Czy powiedzieć kotu, że w domu jest chyba 10 stopni mniej?
A na drutach ku końcowi idą dwie robótki. Po ich zakończeniu mam zamiar wydziergać Anything for Love projektu Lete. Idealna robota dla zmęczonych i do TV, miliony prawych oczek, nie ma szans, by się pomylić. Z Dropsowej Alpaki oczywiście.
czwartek, 28 lutego 2013
Automata
Młodsze dziecko weszło już w etap dziecka podłogowego.
Kratkowa tkanina trochę się ponaciągała przy pikowaniu. Może wyjściem byłoby ją gęsto przepikować, ale boję się jeszcze bardziej zepsuć.
Po lewej stronie kawałek lamówki na granicy szarej tkaniny i kratkowanej jest prosty (sprawdziłam, bo sama nie wierzyłam), tam nie ma wybrzuszenia. To tylko złudzenie spowodowane odrobiną białego na lamówce i skrzywieniem maty.
Od spodu ta sama tkanina, z której jest zrobiona lamówka. Sama lamówka wyszła mi nawet dobrze, tylko jeden róg jest krzywy, a poza tym całkiem, całkiem prosto. Bo jest jedna z tych rzeczy, o których można się naczytać, podpatrzeć dziesiątki tutoriali, a i tak wychodzi dobrze dopiero, gdy się ją samemu wiele razy przerobi.
Ponieważ moje starsze dziecko musi mi zawsze asystować przy szyciu i nie odpuści, by nie zabrać mi resztek, powstały takie autka. Środki to resztki bondaweb, więc pasują do szmatkowych konturów (przyklejone są do nich taśmą klejącą).
niedziela, 24 lutego 2013
Kilt
Czy też wyrób kiltopodobny. Ponieważ prawdziwego kiltu w rękach nigdy nie miałam, zrobiłam research w sieci. No i siłą rzeczy - choćby z tego powodu, że miałam 1,5 metra, a nie 8 jardów tkaniny na pewno nie wełnianej - musiałam zrobić pewne uproszczenia. Starałam się jednak, żeby było widać, że jest to kilt, a nie zwykła spódniczka. Jak na potrzeby przedszkolne, myślę, że wystarczy. Mam też nadzieję, że takimi uproszczeniami nie kalam jakichś świętości. Jeśli tak, bracia Szkoci, wybaczcie.
Z tyłu mogłoby być nieco więcej plis, ale, jak pisałam, miałam tylko 1,5 metra materiału. Z tego samego też powodu fabryczne brzegi są na bokach kiltu, a nie na dole, więc musiałam podszyć dół (czego się ponoć nie robi).
Pas to zwykły pasek, bez takiej śmiesznej sakiewki, a za ozdobę skarpetek robią pomponiki.
Z tyłu mogłoby być nieco więcej plis, ale, jak pisałam, miałam tylko 1,5 metra materiału. Z tego samego też powodu fabryczne brzegi są na bokach kiltu, a nie na dole, więc musiałam podszyć dół (czego się ponoć nie robi).
Pas to zwykły pasek, bez takiej śmiesznej sakiewki, a za ozdobę skarpetek robią pomponiki.
sobota, 16 lutego 2013
1 + 4
Faza szycia trwa w najlepsze. Duża samochodowa rzecz dla H. też się szyje, a w przerwie taki mały bieżniczek i 4 podkładki ze szmatkowych zapasów.
Najgorsze, że w takim świetle nie da się tego cholerstwa porządnie sfotografować. A więcej okazji nie będę miała, bo idą dziś do nowego domu. Wiosno, przybywaj.
Najgorsze, że w takim świetle nie da się tego cholerstwa porządnie sfotografować. A więcej okazji nie będę miała, bo idą dziś do nowego domu. Wiosno, przybywaj.
czwartek, 7 lutego 2013
Kot Memłon[1]
Do memłania w bezzębnej paszczy.
Krzywizna kota zamierzona, szmatki wycinane z ręki, nie starałam się specjalnie, by głowa była równo okrągła. Natomiast krzywa łapa i lekko nierówno przeszycie to już niestety błąd, powinno być bardziej.
[1] Nie mylić z mymłonem
Krzywizna kota zamierzona, szmatki wycinane z ręki, nie starałam się specjalnie, by głowa była równo okrągła. Natomiast krzywa łapa i lekko nierówno przeszycie to już niestety błąd, powinno być bardziej.
[1] Nie mylić z mymłonem
wtorek, 5 lutego 2013
środa, 6 czerwca 2012
Dla odmiany koty
Miały być dwie podobne, ale nie jednakowe.
Pierwszy raz udało mi się całkiem ładnie przyszyć aplikację. Jedno uszko wyszło trochę krzywo, ale ogólnie jest ok. Dwustronna flizelina również swoje zrobiła.
Pierwszy raz udało mi się całkiem ładnie przyszyć aplikację. Jedno uszko wyszło trochę krzywo, ale ogólnie jest ok. Dwustronna flizelina również swoje zrobiła.
czwartek, 3 maja 2012
Szybkościowy komplet
Szybkościowy, bo nie musiałam prawie nic ciąć (tylko pasek na lamówkę), łatki - z wyjątkiem jednej - są z jednego charm packa.
Coraz lepiej wychodzi mi lamówka, grunt to spokój przy jej szyciu i dokładność. Zauważyłam, że odrobinę dokładności dostaje się gratis, gdy lamówkę do przeszycia przyfastryguje się, a nie przypina szpilkami. Szpilki trochę podnoszą całość, faluje, zamiast leżeć płasko.
Coraz lepiej wychodzi mi lamówka, grunt to spokój przy jej szyciu i dokładność. Zauważyłam, że odrobinę dokładności dostaje się gratis, gdy lamówkę do przeszycia przyfastryguje się, a nie przypina szpilkami. Szpilki trochę podnoszą całość, faluje, zamiast leżeć płasko.
środa, 2 maja 2012
Igielniki
Tematem ostataniej wymianki na forum http://szyjemy-po-godzinach.pl były igielniki. Najpierw uszyłam taki
Oprócz poduszeczki na wierzchu, w środku ma kieszonki na igły
Niestety, o ile na zdjęciach wygląda całkiem dobrze i jest bardzo praktyczny, to nie jestem zadowolona z góry, źle uformowałam poduszkę. Dla siebie go na pewno zostawię, ale jako prezent dla obcej osoby, to trochę byłoby mi wstyd.
Uszyłam więc inny. Prostszy w formie, ale z bardziej wyrafinowaną górą.
Łatki na wierzchu przed zszyciem miały bok 1 cal - ledwo da się takie maleństwo pod maszyną ułożyć :)
Igielnik pojechał do Maknety, a do mnie przyjechał od Kitty taki
Tak, ta żyrafa to igielnik, ale jakoś nie mam serca dziecku zabierać, więc będę używać swojego kwiatowego :)
Oprócz poduszeczki na wierzchu, w środku ma kieszonki na igły
Niestety, o ile na zdjęciach wygląda całkiem dobrze i jest bardzo praktyczny, to nie jestem zadowolona z góry, źle uformowałam poduszkę. Dla siebie go na pewno zostawię, ale jako prezent dla obcej osoby, to trochę byłoby mi wstyd.
Uszyłam więc inny. Prostszy w formie, ale z bardziej wyrafinowaną górą.
Łatki na wierzchu przed zszyciem miały bok 1 cal - ledwo da się takie maleństwo pod maszyną ułożyć :)
Igielnik pojechał do Maknety, a do mnie przyjechał od Kitty taki
Tak, ta żyrafa to igielnik, ale jakoś nie mam serca dziecku zabierać, więc będę używać swojego kwiatowego :)
środa, 14 marca 2012
I jeszcze jedna, i jeszcze dwie
Żeby reszta rodziny też miała nowe, ładne podkładki pod talerze.
Drżyjcie projektantki patchworkarki i quilterki, rośnie wam konkurencja. Projekt na razie na papierze, ale szmatki profesjonalne.
I to by było na razie tyle szycia. Wracam do dziergania, na ukończeniu jest żółty sweterek z alpaki.
Drżyjcie projektantki patchworkarki i quilterki, rośnie wam konkurencja. Projekt na razie na papierze, ale szmatki profesjonalne.
I to by było na razie tyle szycia. Wracam do dziergania, na ukończeniu jest żółty sweterek z alpaki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



