Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla początkujących. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla początkujących. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 marca 2014

Ile włóczki potrzeba na sweter? część 2

Po poprzednim bardzo ogólnym gadaniu, dziś choć trochę konkretów.

W komentarzach pojawiły się 2 propozycje:
  • Po 100g na przód, tył, i każdy z rękawów, czyli 400g na całość. Oczywiście na rękaw zazwyczaj zużywamy mniej niż na przód/tył. Średnio chyba tyle wychodzi, ale oczywiście bierzemy poprawkę na rozmiar, fason, wzór i włóczkę.
  • 1000m na sweter. Nie wiem, czy nie za mało, tyle ja zużywam na swoje w rozmiarze 36, a nie dziergam bardzo długich swetrów. Średnio chyba potrzeba jednak więcej. Choć to oczywiście zależy od grubości włóczki - ja robię głownie z włóczek typu fingering lub sport, nie są grube, więc metrów idzie sporo.
Co więc zrobić? W sytuacji idealnej jesteśmy, gdy mamy wzór i dziergamy z włóczki sugerowanej przez autora (wtedy w ogóle tu nie trafiamy, bo nie ma problemu).

Jeśli mamy wzór, ale inną włóczkę niż sugerowana, to:
  • jeśli nasza włóczka ma podobny skład i liczbę metrów, to nie ma problemu, bierzemy tyle, ile każą,
  • jeśli nasza włóczka jest cieńsza, ale skład podobny - wystarczy nam jej nieco mniej,
  • jeśli nasza włóczka jest grubsza, ale skład podobny - potrzebujemy jej nieco więcej,
  • jeśli ma inny skład i grubość - Houston, mamy problem. Zgadujemy, czytając poprzednią notkę.

Jeśli nie mamy konkretnego wzoru, tylko ogólny pomysł, to:
  • zaglądamy na Ravelry, szukamy swojej włóczki i patrzymy, ile inni zużyli,
  • zaglądamy na blogi, dziewczyny często piszą takie szczegóły,
  • zaglądamy na stronę producenta,
  • googlamy konkretną włóczkę, a nie ,,www.ile wełny na sweter? podaj wyniki po polsku.pl''.
I to by było na tyle.

środa, 5 marca 2014

Ile włóczki potrzeba na sweter?

To jedno z częściej zadawanych pytań, które wiodą do mojego bloga. Odpowiem dziś zbiorczo wszystkim: nie mam pojęcia, ale na pewno coś między 100 a 1000 m albo między 50g a 1kg.

Tak naprawdę to, ile dokładnie potrzeba włóczki wiemy tylko w dwóch przypadkach:
  1. gdy sweter jest już zrobiony
  2. gdy robimy go z tej samej włóczki co ktoś inny, a ten ktoś wie.
We wszystkich innych przypadkach możemy tylko zgadywać albo szacować, mniej lub bardziej dokładnie. Choć w tym drugim przypadku też nie możemy być stuprocentowo pewni - wystarczy, że przerabiamy oczka dużo ciaśniej lub dużo luźniej, a to może przełożyć się na całkiem konkretne metry.

Sugestie producenta też powinniśmy traktować z dużym dystansem. Dla przykładu, na włóczce poniżej sugeruje on 500g na sweter. Mi wystarczyło 300g na dość długi kardigan.


Akurat ta włóczka nie jest droga, ale gdy chcemy kupić taką, która kosztuje ze 100zł/100g albo i więcej, to problem robi się poważniejszy.

Ogólnie zasady są takie:
Zasada 1 (banalna): ilość włóczki zależy od wielkości swetra. Chyba nie muszę rozwijać.

Zasada 2: ilość włóczki zależy od fasonu.

Zasada 3: ilość włóczki zależy od użytego wzoru.

Zasada 4: ilość włóczki zależy od grubości włóczki i jej składu.

Fason
W sumie też banalne. Wszelkie golfy, duże kołnierze, wykładane mankiety, długie swetry, luźne fasony wymagają więcej włóczki niż dopasowane, krótkie sweterki z dużym dekoltem i z krótkimi rękawami.

Wzór
Włóczkożerne są:
  • warkocze
  • ściegi perełkowe, patentowe, jodełka
  • nuppki
Włóczkooszczędne są:
  • ażury
Grubość i skład włóczki
Ogólna zasada jest taka, że im grubsza włóczka, tym więcej (w sensie wagi) jej zużyjemy. Im większa cienizna - tym mniej. Rekordzistami są tu cieniutke moherowe niteczki, z których zrobimy porządny sweter czasami z mniej niż 100 gramów.
Dość ciężka w robocie jest bawełna. Na pewno na 2 identyczne wetry z wełny i bawełny, tej drugiej zużyjemy więcej.

Akryl omijam szerokim łukiem, nie wypowiem się.

Oczywiście sama zaliczyłam wiele wpadek przeliczeniowych, albo zostawała mi włóczka w ilości głupiej (czyt.: w za małej, by zrobić z niej coś sensownego), albo musiałam dokupywać 1 lub 2 motki (całe szczęście, jeśli w sklepie jeszcze były, a jeśli kupowałam przez sieć, to oczywiście dochodziły koszty kolejnej wysyłki).

Jesli macie swoje sposoby na dokładniejsze określenie ilości potrzebej włóczki - piszcie.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Ciotka dobra rada

Dziś kolejny przegląd zapytań, po których Google przekierował do mojego bloga. Ponieważ niektóre się powtarzają dość często, więc i są odpowiedzi.

ile włóczki na sweter - trudne pytanie, bo odpowiedź zależy od wielu czynników:
  • wielkości swetra (zarówno rozmiaru, jak i fasonu) - wiadomo, na króciutki, dopasowany kardigan w rozmiarze 36 potrzeba mniej niż na długi sweter z kapturem dla puszystej kobiety czy dużego faceta;
  • wzoru - na warkocze, wzory patentowe, perełkowe i inne, które powodują, że wzór robi się bardziej przestrzenny zużywa się więcej włóczki niż na ściegi gładkie i ażury;
  • grubości włóczki - im cieńsza włóczka, tym ma więcej metrów w 100g i wagowo mniej się jej zużywa (choć w metrach często dużo więcej niż grubej); naprawdę warto bardzie zwrócić uwagę na liczbę metrów niż tylko wagę włóczki. We wzorach gazetowych zazwyczaj są podane tylko potrzebne gramy, na ravelry - gramy i metry. Dane w metrach są szczególnie użyteczne, gdy używamy innej włóczki, zwłaszcza innej jakościowo (np. bawełny zamiast akrylu) niż sugerowana we wzorze. Zdarzyło mi się wydziergać sweterek ze 100g cienkiego moherku (ponad 400m w 100g), a czasami do bawełnianego, nawet niedużego ledwo 500g wystarcza. Producenci włóczek czasami podają orientacyjną ilość potrzebną na sweter damski/męski/dziecięcy, ale mam wrażenie, że mocno odbiega od rzeczywistości.
bezpłatny wzór na semele - wzór na chustę semele jest płatny i nic na to nie poradzimy;
elastyczna sztuczna włóczka - jedyna elastyczna, którą miałam okazję poznać to Regia Stretch, ale ona jest tylko częściowo sztuczna, 70% to wełna;
lejąca włóczka - ciężko powiedzieć, ,,lanie'' włóczki zależy od wielu czynników, na pewno nie może być gruba i raczej stawiałabym na jedwab, wiskozę, może kaszmir, niektóre włóczki wełniane (ale raczej cienkie), nawet surową (nie merceryzowaną) bawełnę, ale trzeba by taką włóczkę wziąć do ręki, żeby stwierdzić, czy będzie lejąca.
włóczka akrylowa a jedwab różnice - serio? mniej więcej jak między fiatem pandą a alfa romeo;
jak się dzierga na drutach film - uparcie polecam filmy DROPSA
jak odejmować oczka na rękaw od góry - przerabiać po 2 oczka razem na początku i końcu rzędu. A jeśli pytanie dotyczy, co ile rzędów co robić, to liczymy: ile jest oczek na górze, ile ma zostać na dole (odejmujemy jedno od drugiego i wiemy, o ile zmniejszy nam się rękaw), ile rzędów mamy zrobić, dzielimy drugie przez pierwsze, mnożymy przez 2 (bo odejmujemy po 2 za każdym razem) i co tyle rzędów zmniejszamy liczbę oczek.
oczko dodane - bardzo ładnie opisane sposoby dodawania oczek http://www.twistcollective.com, po angielsku
włóczki tanie - to chyba tylko niestety akryle, w przypadku włóczek też niestety działa zasada, że to, co dobre, nie może być tanie (w drugą stronę nie zawsze działa), no i podstawowa kwestia to, co dla kogo jest tanie.
proste wzory (na różne rzeczy) - prostota to niestety rzecz względna, ale jeśli bym miała podać konkrety, to:
  • w drukowanych gazetach, dostępnych na polskim rynku, najprostsze wzory są chyba w Swetrach
  • na ravelry można oceniać trudność wzoru (robią to dziergaczki, nie autorka) - ja co prawda nigdy tym parametrem się nie sugerowałam, ale może dla kogoś jest pomocny.

oraz

skąd wziąść lilie w bajkowej zagrodzie - yyy?
fuksje - nie przypominam sobie, żeby takie słowo było na moich blogach, wujku Googlu, czemu skierowałeś to do mnie?
tuptupa - tuptupa można znaleźć tu i tu, i nic nie poradzę, że skojarzyło mi się z http://www.youtube.com/watch?v=ZrOXBvs62oM

a także

brzydka bluzka - naprawdę mi przykro, ale chyba trzeba z tym jakoś żyć
jak sie szyje z włóczek? - nie wiem, może to jakaś nowa technika, pomożecie?
jakie ma zastosowanie włóczki - ja wiedzieć nie
towanie - towatak
upiększamy gruba - tego?

czwartek, 27 października 2011

Skąd wziąć wzór, czyli dzierganie dla bardzo początkujących

Masz już druty, włóczkę, opanowałaś prawe i lewe oczka i przychodzi czas, by zrobić coś konkretnego. Tylko co? I skąd wziąć wzór? Początkującym odradzam wymyślanie do pierwszej robótki własnego wzoru.
Odradzam też rzucanie się na głęboką wodę i zaczynanie od wyrafinowanych swetrów, skomplikowanych warkoczy, dwustronnych ażurów. Spokojnie, na wszystko przyjdzie czas.

  1. Gazety
    Na polskim rynku niestety jest biednie.
    - Sandra, Sabrina (wydawnictwo BPV) - starają się być choć trochę za obowiązującą modą, ale tą ogólną, światową. ,,Żywej'' mody, widocznej wśród dziewiarek (np. na szale estońskie, chusty) tam nie znajdziesz.
    Naleciałości niemieckie oczywiście widać, w jesiennych numerach na pewno znajdzie się coś bawarskiego na Octoberfest. Zdjęcia ładne, opisy czytelne, w każdym numerze coś edukacyjnego. Włóczki użyte do modeli są u nas ciężko dostępne (choć jest jeden sklep internetowy, który je oferuje), więc trzeba pogłówkować nad zamiennikami. Zdarzają się niebanalne wzory, warto dokładnie obejrzeć i przyglądać się detalom, wzorom, formie. Nawet, gdy model jako całość nie jest ciekawy, jego poszczególne elementy mogą zachwycać.

    - Swetry (wydawnictwo KEJ) - proste wzory, dobre na początek.

    - Świąteczne wydania powyższych - idea słuszna, ale w praktyce okazuje się, że gazeta, w której jest po kilka wzorów dla każdego wieku jest nieprzydatne. I - co mi się bardzo nie podoba - modele powtarzają się nawet po kilku latach.

    - Wydania specjalne, np. dziecięce, skarpetki, torby - przydatny zbiór wzorów na jeden temat. Jedynie, jak wyżej, nie potrafię zrozumieć drukowania ponownie tych samych wzorów.

    I to by było tyle. W co lepszych sklepach, np. Empiku można kupić angielskojęzyczne czasopisma. Są dużo ciekawsze, ładniej wydane, z pięknymi zdjęciami, ale niestety, jak dla mnie, ceny mają zaporowe.


  2. Internet

    Dziergam od 20 lat, ale najwięcej nauczyłam się przez ostatnie kilka lat po wejściu do sieci. Tu znajdziesz wszystko, co chcesz. Wzory darmowe, płatne, stare, nowe, najnowsza moda, trendy, pomysły, techniki.
    Największą kopalnią wiedzy jest chyba http://ravelry.com. Tu jest wszystko, i wzory, i włóczki, i forum. Część zasobów jest dostępna dla wszystkich, nawet bez rejestracji, ale lepiej jest się zarejestrować. Można wtedy samemu dodawać swoje prace, wzory, oceniać innych albo sobie po prostu pogadać. Nie bój się, z tym angielskim nie jest tak źle, jeśli znasz choć podstawy, szybko załapiesz te kilka drutowych określeń. Zawsze możesz też spytać na forum, jest tam dużo Polek. Albo skorzystać np. z tego słowniczka http://dzianinagazeli.blogspot.com/2010/10/angielsko-polski-sownik-dziewiarki.html.

    Kolejna kopalnia to http://maranciaki.pl/forum/. Nie ma chyba pytania, na które dziewczyny by nie odpowiedziały, pokierowały, podały linka, poradziły, poprawiły, rozpracowały wzór i dodały otuchy i kopa do dalszej pracy.

Oczywiście zawsze warto zaglądać w wiele miejsc dla inspiracji, nawet jeśli nie znajdziemy tam gotowego wzoru.

Blogi (oczywiście tylko niektóre)

Amadeit.blogspot.com
bajkowe koronki
BogaczKa - rękodzieło
Drobiazgi Maknety
Drutki i inne pierdutki - bloog.pl
Drutoterapia
Druty i motki
DRUTY SZYDEŁKO I JA
Dzianina Gazeli
Dłubalnia szajajaby
effcia odręcznie
fanaberia w pradze
Fiubzdziu
gosiNOWE SZALEństwa
haft krzyżykowy galeria prac oraz moich projektów
hand made by fasOLA
Handmade with passion
Hobby Antosi
j'adore knitting
Kocurkowo
kropki nad i
magicloop
Między drutem a drutem
Pimposhkowe dzierganie
Pożyteczne, a jakie przyjemne!
see you at fiveShawls my love
swetry doroty
szuflANNdia
Trikado de Krinjo.
Truscaveczka
U Kariny
Violetowe włóczki
włóczkomania
womb.art
wyszło szydło z worka
Yadis - rękodzieło w sieci
Zagroda dla wełnistych
Zwykłe życie Brombiszona

Jedno ale - trochę faux pas jest pytanie właścicielek na blogach o podanie wzorów. Jeśli robią coś z wzorów bezpłatnych, nie ukrywają tego i podają linki. Jeśli natomiast dziergają z wzorów płatnych, to podanie ich jest łamaniem prawa i generalnie tego nie robią. Dyskusji na ten temat było już wiele. Jeśli wzory są własne i nie spisane, to raczej (raczej, nie mówię, że nikt i nigdy) nie liczcie, że ktoś tak po prostu odwali kawał roboty.

Strony

DROPS
Twist Collective
Kim Hargreaves
Brooklyn Tweed
Vogue Knitting
Creative knitting magazine
Knitting daily
Rowan
Knit simple
Lana Grossa
Coats
Adriafil

wtorek, 20 września 2011

Włóczki, czyli dzierganie dla bardzo początkujących

Na szczęście czasy, kiedy, żeby mieć włóczkę na sweter, trzeba było spruć inny już dawno minęły. Sklepów i włóczek wszelakich jest ogromny wybór. Niestety, większość z nich funkcjonuje tylko w Internecie. Niestety, bo kupowanie włóczki bez możliwości jej dotknięcia i zobaczenia prawdziwego koloru to spore ryzyko. Jeśli nie mam możliwości dotknięcia włóczki, to sprawdzam jej kolor w różnych sklepach, na stronie producenta, w gotowych wyrobach na blogach i ravelry. Staram się znaleźć opinie innych osób. Czasami wystarczy w googlu wpisać nazwę włóczki, kolor i zrobić podgląd grafiki.
Nie zaczynaj od drogich włóczek. Po pierwsze, szkoda pieniędzy, gdyby się okazało, że to nie jest to, co lubisz i co ci wychodzi najlepiej. Po drugie, nie zawsze cena odpowiada jakości. Są zarówno drogie włóczki, które zawodzą, jak i znakomite (a przynajmniej przyzwoite) tanie.

Poniższe opisy są wybiórcze i bardzo subiektywne, nie mam ambicji, żeby opisać wszystko obiektywnie, są to moje doświadczenia, możecie mieć inne i będzie mi bardzo miło, jeśli w komentarzach je opiszecie.

Skład

  • Wełna, alpaka, wełna merino, angora, moher, kaszmir - wrzucam do jednego worka, jako włóczki naturalne, do podobnego zastosowania. Są naturalne, ciepłe, przede wszystkim do zimowych dziergadeł.
    Wełna
    , zwłaszcza owcza, potrafi gryźć. Dla odmiany wełna merino jest bardzo miękka i delikatna, nie widzę przeciwwskazań do dziergania z niej dla dzieci i osób wrażliwych. Moher niestety ma u nas złe konotacje. Szkoda, bo jest to bardzo szlachetna włóczka do eleganckich, delikatnych wyrobów: szali, chust. Jest bardzo wydajny - czasami na sweter wystarczy 100g moheru. Alpaka i włoczki nawet z niewielką jej domieszką mają charakterystyczny, niewielki włosek, dodający wykwintności. Kaszmir to sam luksus, chyba najdroższy w tym zestawieniu.



  • Akryl - czyli sama sztuczność. Nie lubię, nie polecam. Czasami skrzypi w trakcie roboty, efekt często jest nieciekawy, nie da się zblokować (a to jest ważne, żeby wyeksponować ażury czy warkocze, można przeprasować żelazkiem, ale za gorące powoduje nieodwracalne szkody), ciężko się farbuje. Ma zwolenników zwłaszcza u osób wrażliwych na wełnę i dziergających dla dzieci. Tu się trochę nie zgadzam, wełna merino czy bawełna są naturalne, a nie gryzą. Spokojnie można robić z nich ubranka dla dzieci.
    No i nie da się ukryć, że włóczki akrylowe są najtańsze. Z tym argumentem dyskutować nie będę.
    Oczywiście mały dodatek akrylu we włóczce nie zaszkodzi.



  • Jedwab - miałam do tej pory do czynienia tylko z dwiema włóczkami z jedwabiem, wcześniej takich luksusów nam nie serwowano. Bo jedwabie jakby nie było, to włóczki luksusowe, do eleganckich wyrobów. Przez to nie są tanie.



  • Bawełna - składnik uniwersalny, dobry zarówno na letnie, ażurowe wyroby, jak i na ciepłe, zimowe (zwłaszcza w mieszance z wełną) oraz na akcesoria, zabawki, kocyki, serwetki. Nie uczula, nie gryzie. Bywa cenowo przystępna. Jedynie - jak to z bawełną bywa - kolorom zdarza się z czasem blaknąć.



  • Wiskoza, bambus, len - dobre, naturalne włóczki na letnie wyroby.
  • Poliester, poliamid - sztuczny, jako samodzielna włóczka do zaakceptowania tylko we włóczkach ,,fantazyjnych''. Dobry dodatek w tak zwanych włóczkach skarpetkowych, dzięki niemu gotowe skarpetki nie przecierają tak łatwo.




Większość włóczek to mieszanki powyższych składników.

Grubość
Na każdej włóczce znajdziesz informację o długości nici - ja spotkałam się z włóczkami od 50 do 1400 metrów w 100g. Oczywiście długość jest ściśle powiązana z grubością. Jeśli jesteś początkująca, raczej wybieraj te średnie (150-350 metrów w 100g w zupełności wystarczy), zbyt grube i zbyt cienkie mogą być niewygodne w utrzymaniu w rękach. Dzierganie z cienkich włóczek zajmuje ponadto dużo czasu, a przecież nie masz się zniechęcać :)
Anglosascy producenci wymyślili dobry sposób, oprócz długości w metrach (jardach) podają opisowo grubość, np. lace (czyli do koronek), pośrednie to np. fingering i worsted, a grube to bulky i super bulky. Niektórzy producenci (np. dostępny u nas, niedrogi i przyzwoity jakościowo YarnArt) oznaczają grubości liczbowo, 1 - najcieńsza włóczka, 5(?) - najgrubsza.

Jeśli już wiesz, co chcesz wydziergać, masz wzór, wiesz, jaką włóczkę sugeruje twórca, to:

Czytaj opisy na banderolach, zazwyczaj są tam podane podstawowe informacje o włóczce:
  • skład,
  • długość,
  • numer i/lub nazwa koloru,
  • numer partii,
  • sugerowany rozmiar drutów i szydełka
  • rozmiar próbki,
  • czasami ilość włóczki potrzebnej do zrobienia swetra dla dziecka/kobiety/mężczyzny.
O ile 4 pierwsze informacje to suche fakty, to do trzech ostatnich podchodź z rezerwą. Dobór grubości drutów jest sprawą indywidualną, zależy on od tego, czy przerabiasz oczka ściśle, czy luźno, jakich drutów używasz (metalowe są śliskie, bambusowe nie) oraz jaki efekt chcesz osiągnąć.

Jeśli nie możesz kupić dokładnie takiej włóczki, jak sugerowana, postaraj się wybrać najbliższą składem i grubością. Nie polecam zamieniać wełny czy moheru na bawełnę (i odwrotnie), efekt może być daleki od zamierzonego. Nieciekawy efekt może przynieść też zastąpienie akrylem szlachetnej, pięknej włóczki.

Ważną informacją jest numer partii. Ważną, gdy chcesz później dokupić tę samą włóczkę. Nawet u masowego producenta kolejne partie mogą się nieznacznie (ale znacznie w robótce) różnić kolorem. We włóczkach ręcznie farbowanych te różnice są jeszcze większe.

I bez względu na to, z jakiej włóczki robisz, zrób najpierw próbkę. Wiem, Chuck Norris nie robi próbek. Też kiedyś nie robiłam, ale kilka dość mocno prutych sweterków przekonało mnie do tego wynalazku. Jest to proste: nabierz tyle oczek, by wyszło trochę ponad 10cm robótki. Przerób kilka rzędów ściągaczem lub samymi oczkami prawymi (próbka nie będzie się zwijać), kilka cm (idealnie 10) gładkim ściegiem i ściegiem, który będziesz używać w robótce. Zalety są oczywiste:
  • wiesz, ile oczek i rzędów wypada na 10cm,
  • sprawdzasz, czy dobrze dobrałaś druty,
  • widzisz, czy włóczka nadaje się do danego wzoru.
Dobrze jest taką próbkę przeprać.

W następnym odcinku: Skąd wziąć wzór?

środa, 7 września 2011

Zaczynamy, czyli dzierganie dla bardzo początkujących

Słowa kluczowe, które wpisujecie w Googlu i które kierują do mojego bloga, upewniają mnie, że czytają go nie tylko doświadczone dziergaczki. Pytania są z gatunku bardzo podstawowych.
Osoby doświadczone mogą spokojnie podarować sobie czytanie. Chyba, że chcą dodać coś od siebie :)

W internecie pełno jest filmików, pokazujących wszelkie techniki, ja skorzystam z tych udostępnionych przez DROPS Garnstudio. Polecam odwiedziny, strona jest naprawdę kopalnią wiedzy, podanej ładnie i wyczerpująco.

Zatem: jak zacząć?

Trzeba wiedzieć, jak dziergać (o tym za chwilę) i mieć czym dziergać (o tym następnym razem).
Zakładam, że zaczniesz na jakichś przypadkowych drutach i włóczce. Z czasem sama wybierzesz te, które ci najbardziej pasują. Jest tu pełna dowolność - każda robi tak, jak jej wygodniej.

Nie ma wyboru, najpierw trzeba opanować technikę, potem dopiero brać się za poważne projekty.

Podstawą podstaw są dwa elementy: oczko prawe i oczko lewe. Właściwie znając tylko te dwa rodzaje oczek, można wydziergać wiele pięknych rzeczy.

Jeśli chwytasz za druty po raz pierwszy, nie zaczynaj od razu od swetra, poncza, czy innych skomplikowanych dzianin. Niech na początek będzie to szalik. Albo nic konkretnego, tylko próbka do nauki trzymania drutów i włóczki jednocześnie.
Nabierz oczka, na przykład tak

Cast on from Garnstudio Drops design on Vimeo.


Myślę, że ok. 30 oczek wystarczy, żeby widzieć efekt. Przerób pierwszy rząd oczkami prawymi.

Knit from Garnstudio Drops design on Vimeo.


Jeśli druty wypadają ci z rąk, oczka są nierówne, a włóczka się plącze - nie martw się. To tak, jak z jazdą na rowerze albo jedzeniem pałeczkami, jak się raz nauczysz, to już zapamiętasz, a z każdym kolejnym oczkiem będzie łatwiej. Do drutów potrzebna jest cierpliwość. To, czego nie widać na filmach, a według mnie jest ważne, to umiejętne napięcie włóczki w lewej ręce. Przepleć przez palce, tak jak na filmie, albo (ja tak robię) chwyć ją w garść, a palcem wskazującym odpowiednio dozuj napięcie, nitka nie może luźno zwisać.

Ścieg, w którym we wszystkich rzędach przerabiamy oczka prawe nazywamy ściegiem francuskim.

Po kilku rzędach, gdy już przestanie to być takie straszne, zacznij przerabiać oczka lewe.

Purl from Garnstudio Drops design on Vimeo.


I tu niespodzianka: kolejny rząd po oczkach prawych wygodniej jest przerabiać oczkami lewymi (i na odwrót). W gazetach ze wzorami możesz spotkać się z określeniem: ,,przerabiać oczka, jak schodzą z drutu'' - chodzi właśnie o to takie wygodniejsze przerobienie, czyli lewe oczko na prawym i prawe na lewym.
Przerób jeszcze kilka rzędów, aż poczujesz się pewnie.
Ścieg, w którym w rzędach nieparzystych przerabiamy oczka prawe, a w parzystych - lewe, nazywamy dżersejem prawym lub ściegiem gładkim prawym.

Teraz zacznij się bawić i kombinować z układem oczek prawych i lewych. Proponuję poćwiczyć często spotykane:
  1. ściągacz pojedynczy - powtarzać: 1 o. prawe, 1 o. lewe, w rzędach powrotnych jak schodzą z drutu, czyli: 1 o. prawe, 1 o. lewe
  2. ściągacz podwójny - powtarzać: 2 o. prawe, 2 o. lewe, w rzędach powrotnych jak schodzą z drutu, czyli: 2 o. prawe, 2 o. lewe
  3. ryż pojedynczy - 1. rząd: 1 o. prawe, 1 o. lewe
    2. rząd: 1 o. prawe, 1 o. lewe
  4. ryż podwójny - 1. rząd: 1 o. prawe, 1 o. lewe
    2. rząd: jak schodzą z drutu, czyli 1 o. prawe, 1 o. lewe
    3. rząd: 1 o. lewe, 1 o. prawe
    4. rząd: jak schodzą z drutu, czyli 1 o. prawe, 1 o. lewe
    Powtarzać rzędy 1-4.

Jeśli zaczynasz czuć (tak, czuć), że już to umiesz, możesz zacząć szukać pierwszego poważnego wzoru do wydziergania. Na początek szukaj czegoś prostego w formie, bez wielu ażurów i warkoczy i trudnych słów, takich jak oczka przekręcone czy rzędy skrócone. Na to jeszcze przyjdzie czas.
Nie bój się opisów wykonania. One naprawdę są napisane po polsku :) Czytając skup się tylko na fragmencie, który akurat robisz, wtedy cała skomplikowana reszta nie będzie cię rozpraszać. Jeśli robisz według schematu graficznego, patrz tylko na bieżący rząd (przydatna może być linijka do zaznaczenia tego rzędu).

Na polskim rynku nie ma wielu gazetek ze wzorami. Najprostsze znajdują się chyba w Swetrach. Sandra i Sabrina ma dużo więcej skomplikowanych projektów (co nie znaczy, że prostych tam nie znajdziesz). No i oczywiście polecam szukać w http://ravelry.com, jest tam dużo więcej niż swetry.

W następnym odcinku: Jak wybrać włóczkę?.