Mój trzeci udzierg z udziałem celtyckich plecionek. Pierwszy, Celtic Myths to była rogrzewka, drugi - Taliesin dał już popalić, ale ponieważ robiłam z grubej włóczki (czyli klasycznej skarpetkowej) mogłam skupić się na trudnościach wzoru, a nie trudnościach materiałowych. Tym razem zaszalałam i oprócz niełatwego (eufemistycznie mówiąc) wzoru wzięłam włóczkę typu lace. Sprawdziłam nawet na Ravelry, że ktoś już robił z tej samej włóczki i wyszło całkiem ładnie, nie doczytałam tylko, że robił z podwójnej nici, ja się wzięłam za pojedyńczą.
Początki były trudne, był moment, że chciałam skończyć zanim zaczęłam, bo nijak nie udawało mi się ogarnąć 8 oczek z lace'a rozłożonych na 4 drutach. Wywaliłam te druty, wzięłam normalne 2 i kilka pierwszych rzędów zrobiłam w tę i wewte, zamiast w okrążeniach (i na końcu zszyłam dziurę).
Szal jest nieco większy (w sensie liczby oczek i rzędów) od oryginału.
Jest tak delikatny, że nie zdecydowałam się na przyszycie metki, bo nawet taka z materiału za bardzo zaburzała równowagę.
Jestem bardzo, oj bardzo zadowolona, choć następnym razem do tego typu wzoru wzięłabym jakąś bardziej mięsistą włóczkę.
Technicznie:
Wzór: Morvarch autorstwa Lucy Hague
Włóczka: Lace Dropsa, nieco ponad 100g
Druty: 2,75
A teraz szukam kolejnego wyzwania.
W kąciku muzycznym dzisiaj irlandzko-szkoccy punkrockujący Australijczycy (i jeden Włoch) grający akustycznie piosenkę reggae.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celtyckie plecionki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celtyckie plecionki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 czerwca 2019
piątek, 9 listopada 2018
Taliesin
Na pewno macie w swoim dorobku prace, które wymagały wiele samozaparcia, czasu, nerwów i pieniędzy, ale po skończeniu których siadłyście, popatrzyłyście i powiedziałyście sobie: tak, to jest to! Już chyba nic lepszego i ładniejszego w życiu nie zrobię.
I właśnie ja jestem w tym momencie. Patrzę, podziwiam (siebie też, że mi się chciało i w kąt w trakcie nie rzuciłam), miziam, tulę i wzdycham.
Autorka jest absolutną geniuszką. Tworzy piękne rzeczy, ale jednocześnie świetnie pisze wzory, wszystko jest jasne, przejrzyste. A przy tym skomplikowaniu wzorów naprawdę nie jest to łatwe.
Przyznam się, że raz miałam moment zwątpienia w swoje umiejętności, gdy przy jednym warkoczyku czytałam opis i nie wiedziałam, jak to ruszyć. Możliwe, że ostatecznie nie zrobiłam dokładnie tak, jak powinno, ale nawet jeśli, to tego nie widać :)
Gdybym najpierw po kupieniu książki dokładnie ją przeczytała, a dopiero potem kupiła włóczkę, zdecydowałabym się na nieco inną - jaśniejszą (przy ciemnych kolorach nie widać tak ładnie wzoru, na co zwraca uwagę autorka i oczywiście ma rację) i mniej włochatą, a bardziej zwartą, również za względu na wyeskponowanie wzoru. Choć z drugiej strony, dzięki temu nie widać tych wszystkich błędów, które zrobiłam.
Moja chusta jest o jedno powtórzenie większa od oryginału (bo włóczka była za cienka).
Wszyscy mają metki, mam i ja!
Na jakiś czas wystarczy.
Wzór: Taliesin autorstwa Lucy Hague
Włóczka: Babyalpaca Campolmi, 1100m (jedna cewka 200g i trochę)
Druty: 2,75
Metki i guziki z Rencami.pl i Frapky.pl
I właśnie ja jestem w tym momencie. Patrzę, podziwiam (siebie też, że mi się chciało i w kąt w trakcie nie rzuciłam), miziam, tulę i wzdycham.
Autorka jest absolutną geniuszką. Tworzy piękne rzeczy, ale jednocześnie świetnie pisze wzory, wszystko jest jasne, przejrzyste. A przy tym skomplikowaniu wzorów naprawdę nie jest to łatwe.
Przyznam się, że raz miałam moment zwątpienia w swoje umiejętności, gdy przy jednym warkoczyku czytałam opis i nie wiedziałam, jak to ruszyć. Możliwe, że ostatecznie nie zrobiłam dokładnie tak, jak powinno, ale nawet jeśli, to tego nie widać :)
Gdybym najpierw po kupieniu książki dokładnie ją przeczytała, a dopiero potem kupiła włóczkę, zdecydowałabym się na nieco inną - jaśniejszą (przy ciemnych kolorach nie widać tak ładnie wzoru, na co zwraca uwagę autorka i oczywiście ma rację) i mniej włochatą, a bardziej zwartą, również za względu na wyeskponowanie wzoru. Choć z drugiej strony, dzięki temu nie widać tych wszystkich błędów, które zrobiłam.
Moja chusta jest o jedno powtórzenie większa od oryginału (bo włóczka była za cienka).
Wszyscy mają metki, mam i ja!
Na jakiś czas wystarczy.
Wzór: Taliesin autorstwa Lucy Hague
Włóczka: Babyalpaca Campolmi, 1100m (jedna cewka 200g i trochę)
Druty: 2,75
Metki i guziki z Rencami.pl i Frapky.pl
środa, 31 stycznia 2018
Celtic Myths
Bardzo przyjemne dziergadło.
Dużo gładkiej powierzchni polecam zwłaszcza dla prostej, ale uroczej włóczki. Flora, jako mieszanka wełny z alpaką idealnie się do tego nadaje. Nie za gruba, ale ciepła. Chusta jest spora (większa niż w oryginale), można się porządnie omotać i ogrzać.
Autorka rozpisała wzór dla dwóch grubości włóczek (różnią się tylko liczbą dodawanych oczek na gładkiej powierzchni), ale można go zrobić z każdej, bo wzór łatwo da się dopasowywać do własnych potrzeb.
Warkoczyki tylko z pozoru wyglądają groźnie. Po kilku powtórzeniach prawie już nie spoglądałam do wzoru, układają się właściwie same. Choć paru błędów się nie ustrzegłam, z premedytacją je zostawiłam, ale teraz sama mam problem z ich znalezieniem.
Wzór: Celtic Myths fingering oraz w wersji na grubszą włóczkę
Włóczka: Flora Dropsa, 65% wełna, 35% alpaka, typowy fingering, 210m w 50g. Coś około 5 motków.
Druty: 3,25
Dużo gładkiej powierzchni polecam zwłaszcza dla prostej, ale uroczej włóczki. Flora, jako mieszanka wełny z alpaką idealnie się do tego nadaje. Nie za gruba, ale ciepła. Chusta jest spora (większa niż w oryginale), można się porządnie omotać i ogrzać.
Autorka rozpisała wzór dla dwóch grubości włóczek (różnią się tylko liczbą dodawanych oczek na gładkiej powierzchni), ale można go zrobić z każdej, bo wzór łatwo da się dopasowywać do własnych potrzeb.
Warkoczyki tylko z pozoru wyglądają groźnie. Po kilku powtórzeniach prawie już nie spoglądałam do wzoru, układają się właściwie same. Choć paru błędów się nie ustrzegłam, z premedytacją je zostawiłam, ale teraz sama mam problem z ich znalezieniem.
Wzór: Celtic Myths fingering oraz w wersji na grubszą włóczkę
Włóczka: Flora Dropsa, 65% wełna, 35% alpaka, typowy fingering, 210m w 50g. Coś około 5 motków.
Druty: 3,25
Subskrybuj:
Posty (Atom)















