Śmietankowy kardigan był już wydziergany do wysokości pach, gdy zacięłam się i nie dałam rady wymysleć, co dalej. Do tego nie pasował mi ściągacz, a i wzorek, który postanowiłam wrabiać, o wiele lepiej by wyglądał przerabiany od początku. Cały udzierg (a było go sporo, ponad 170 oczek w rzędzie na drutach 3,25) poszedl się pruć, a ja już mam niemal całkowicie wyklarowany pomysł.
I wcale mi nie żal zmarnowanego czasu.
wtorek, 15 kwietnia 2014
czwartek, 10 kwietnia 2014
Tego jeszcze nie było, czyli spódnica
Udzierg prosty, lekki i przyjemny, a niebanalny w formie. Jak już kiedys pisałam, nie przepadam za samopaskujacymi włóczkami, ale takie ich użycie to jest to, co mi się podoba.
Przetestowana, nosi się świetnie.
Małym poblemem jest jedynie szew - nie da się go ukryć, a nie miałam zupełnie ochoty wymyślać, jak go schować w inny sposób.
Spodobało mi się, na jesień mam zamiar popełnić jeszcze kolejną. Albo i kolejne. Kto szukał w sklepach ciepłych, wełnianych spódnic, to wie, że chyba łatwiej i szybciej jest zrobić sobie taką samemu.
Wzór: Lanesplitter Skirt (darmowy). Trochę inaczej wykończyłam górę, zamiast ściągacza i podłożenia do środka, zrobiłam plisę ściegiem francuskim (garterem, jesli ktoś woli po nowszemu).
Druty: 3
Włóczka: po niecałe 100g skarpetkowych włóczek: grafitowej Wool Yarn Artu i szarego melanżu nieznanej mi firmy (chyba włóczka z Lidla).
Przetestowana, nosi się świetnie.
Małym poblemem jest jedynie szew - nie da się go ukryć, a nie miałam zupełnie ochoty wymyślać, jak go schować w inny sposób.
Spodobało mi się, na jesień mam zamiar popełnić jeszcze kolejną. Albo i kolejne. Kto szukał w sklepach ciepłych, wełnianych spódnic, to wie, że chyba łatwiej i szybciej jest zrobić sobie taką samemu.
Wzór: Lanesplitter Skirt (darmowy). Trochę inaczej wykończyłam górę, zamiast ściągacza i podłożenia do środka, zrobiłam plisę ściegiem francuskim (garterem, jesli ktoś woli po nowszemu).
Druty: 3
Włóczka: po niecałe 100g skarpetkowych włóczek: grafitowej Wool Yarn Artu i szarego melanżu nieznanej mi firmy (chyba włóczka z Lidla).
środa, 2 kwietnia 2014
poniedziałek, 31 marca 2014
Trochę zabolało
No bo jak to? Widać, że sweter tani, z bazarku, rozciągnięty, z podłego akrylu, o 3 rozmiary większy niż właścicielka powinna mieć, a wykończenie ramion ma identyczne jest Oshima. Proszę mi więcej tego nie robić.
piątek, 28 marca 2014
Żenua
Na początku wyraźnie zaznaczę, że nie mam na myśli nikogo konkretnego, post nie powstał pod wpływem niczego, co widziałam ostatnio na blogach.
Ale do rzeczy. Nauczyłaś się robić na drutach/ szydełkować/ haftować czy co tam jeszcze. Wpadłaś w nałóg i chcesz teraz swoją pasją uszczęśliwiać świat. Który oczywiście wcale tej pasji podzielać nie musi i nie zawsze chce. Chcesz dobrze, obdziergujesz wszystkich dookoła, robisz prezenty, cieszysz się jak dziecko, ale skąd wiesz, czy obdarowany też się szczerze cieszy (bo, że powie, że się cieszy, to oczywista oczywistość)? Gdzie jest granica? Czy macie świadomość, w którym miejscu przebiega granica między dobrym smakiem a obciachem? Co was powstrzymuje, żeby nie zrobić takiego prezentu
albo takiego
?
Tylko jeden konkret, ale sprzed wielu lat, więc wybaczcie. Na którymś forum jedna z babć spytała, co zrobić wnuczkowi na 18-kę. Babcia haftowała krzyżykami, więc dostała radę, by chłopakowi wykrzyżykować jakiś obrazek w tematyce interesującej nastolatka, np. motor. Chciałabym zobaczyć minę chłopaka.
Ale do rzeczy. Nauczyłaś się robić na drutach/ szydełkować/ haftować czy co tam jeszcze. Wpadłaś w nałóg i chcesz teraz swoją pasją uszczęśliwiać świat. Który oczywiście wcale tej pasji podzielać nie musi i nie zawsze chce. Chcesz dobrze, obdziergujesz wszystkich dookoła, robisz prezenty, cieszysz się jak dziecko, ale skąd wiesz, czy obdarowany też się szczerze cieszy (bo, że powie, że się cieszy, to oczywista oczywistość)? Gdzie jest granica? Czy macie świadomość, w którym miejscu przebiega granica między dobrym smakiem a obciachem? Co was powstrzymuje, żeby nie zrobić takiego prezentu
albo takiego
?
Tylko jeden konkret, ale sprzed wielu lat, więc wybaczcie. Na którymś forum jedna z babć spytała, co zrobić wnuczkowi na 18-kę. Babcia haftowała krzyżykami, więc dostała radę, by chłopakowi wykrzyżykować jakiś obrazek w tematyce interesującej nastolatka, np. motor. Chciałabym zobaczyć minę chłopaka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


