czwartek, 25 lutego 2016

Fibonacci

Ciąg Fn nazywamy ciągiem Fibonacciego, jeśli F1=1, F2=1, a każdy następny wyraz jest sumą dwóch poprzednich. Zatem pierwsze wyrazy tego ciągu to 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21.... Na Wikipedii można przeczytać więcej, na przykład jak wyliczyć konkretny wyraz nie znając wartości poprzednich.
Złośliwi twierdzą, że ciąg Fibonacciego tworzą dania na stołówce studenckiej - każde jest sumą z dwóch poprzednich dni.

ciąg dalszy nastąpi

piątek, 5 lutego 2016

Długo i szaro

Właściwie to zwyklak i prościzna. Masa dżerseju, prosty ażur, proste kształty, żadnych skomplikowanych technik.


Pas ażuru jest wyciągnięty poza przody i przyszyty do kołnierza. Dzięki temu ładnie otula szyję.


Całość jest niezwykle lekka (nie waży nawet 250g!, a sweter sięga kolan) i delikatna, ale grzeje przy tym całkiem przyzwoicie.


Nie wiem co za zaćmienie umysłu mnie dopadło, ale zupełnie zapomniałam uformować główkę rękawa, nabrałam po prostu oczka i poleciałam prosto w dół. Przez to rękaw jest trochę za duży w okolicach pachy.


Taka konstrukcja bardzo mi się podoba i już myślę, żeby zastosować ją również w następnym (prawdopodobnie z niebieskiej Alpaki Dropsa), poprawiając jednocześnie kilka detali:
- poszerzę dół
- wyprofiluję rękawy
- wyprofiluję ramiona albo podkrój szyi z tyłu.


Włóczka: Alpaca silk Dropsa, 9 motków + mały kawałek z dziesiątego, ale jeden motek to 25g. Ta sama co tu.
Druty: 4
Wzór: własny z głowy. W skrócie: przody i tył razem od dołu. Rękawy dobrane u góry i robione w dół. Jak ktoś lubi robić rękawy w okrążeniach, to sweter byłby prawie bezszwowy. Nie zamykałam oczek na ramionach w plisach ażurowych, tylko zrobiłam jeszcze po kilka centymetrów, zszyłam ze sobą i z tyłem.

piątek, 8 stycznia 2016

Chusta w pasy

Zupełnie nieplanowana, całkowicie spontaniczna chusta.


Zaczęło się od tego, że na spotkanie w e-moherze zabrałam druty i robótkę, ale zapomniałam o wzorze. A ten jest na tyle skomplikowany, że z pamięci nie dało rady. No, ale w końcu poszłam do sklepu z włóczkami, więc problem szybko się rozwiązał.


Wzór powstawał na bieżąco, a jedynym założeniem było, żeby obie włóczki zużyć do końca. Z małym wyjątkiem są to same prawe oczka.


Pierwszy raz robiłam chustę, co prawda trójkątną, ale dzierganą począwszy od kilku oczek w jednym końcu i dodając w każdym nieparzystym rzędzie po jednej stronie po jednym oczku. Ostatni rząd to krótszy brzeg chusty.



Włóczki to Jawoll Magic Langa (kolorowa) i Arwetta Classic Filcolany (szara) po jednym motku (100g + 50g).

Po raz pierwszy robiłam na drutach ChiaoGoo - jestem zachwycona. Są może nieco krótsze od pozostałych i zagięte, przez co mogę być niewygodne dla osób z dużymi dłońmi, ale ja pozostaję w rozmiarach krasnoludzkich (na ślub kupowałam rękawiczki w dziale komunijnym).


Druty wykonane są podobno ze stali chirurgicznej, są lekkie, miłe w dotyku, nie ślizgają się, nie mają metalicznego zapachu, zaostrzone idealnie. Ale i tak najważniejsza jest żyłka. To nawet nie żyłka, ale linka powleczona jakąś osłonką i jest rewelacyjna - nie kręci się, nie plącze, nie przeszkadza, zupełnie inna jakość.

piątek, 1 stycznia 2016

Szyty komplet

Dawno już nie szyłam, maszyna zaczęła pokrywać się kurzem, ale w końcu Gwiazdka i prezenty to dobry pretekst na odkurzenie i odświeżenie znajomości.


W komplecie jest koszyczek do chleba, 9 podkładek (każda inna) i bieżnik. Bieżnik jest długi i cienki, ja go fotografowałam na małym stoliku kawowym, ale docelowo ma leżeć na dość dużym stole.






Szmatki - 7 idealnie dobranych kolorystycznie tłustych ćwiartek - ze sklepu CraftFabric

Edit: Zapomniałam dodać, że w koszyku chleb własnoręcznie pieczony.

wtorek, 22 grudnia 2015

Szybka zagadka

Czym w rzeczywistości jest zabawka opisana przez producenta (importera?) tak


?


Black Candy (klik w bloga, bo warto) zgadła, zatem odpowiedź to