piątek, 11 maja 2012

Jak rozśmieszyć męża

Pokazać szal (i to wcale nie tak ładnie rozłożony)


i spytać:

- Zrobiłam 1 błąd, bardzo widać?

wtorek, 8 maja 2012

Dzierganie długodystansowe


Na drutach mam w tej chwili szal z włóczki DLG Adriafilu wg wzoru 1939 Christening Shawl Margaret Stove. Chylę czoła przez tą panią, wzór do prostych nie należy, a jest bardzo prosto opisany, nie ma siły, żeby się pomylić. Zgodnie z opisem, powinnam na niego zużyć 2,7 km włóczki, mam 2 motki DLG, czyli 2,4km i wydaje mi się, że tyle wystarczy, po jednym motku będę wiedzieć więcej.

...i wielkoformatowe

Niestety, mam za krótkie druty, żeby pokazać całość. Tak wygląda narożnik


Żeby wyobrazić sobie wielkość policzcie: w środkowym motywie w jednym rzędzie jest 35 rombów, a tych rzędów ma być ponad 50.

Cienkość nici widać na tym zdjęciu, druty to trójki.


Włóczka, mimo iż cienka, bardzo fajnie trzyma się w rękach. Jedyną wadą jest to, że jest trochę nierówna, zdarzają się jej cieniutkie fragmenty, a czasami drut wkłuwa się w środek włóczki, niepotrzebnie ją szarpiąc.

Nigdy nie byłam specjalną fanką wzoru francuskiego, ale skoro autorka każe, to robię, choć cały czas zastanawiam się, czy na gładko nie byłoby ładniej.


piątek, 4 maja 2012

Z bzami

Pisałam wcześniej, że odkryłam nieznane mi dotąd funkcje mojego aparatu-kompakcika. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile zabawy mam teraz z robienia zdjęć. Takich, z bliska, pod słońce, w ciemnym pomieszczeniu. Jak widać, wszystko da się zrobić.




Mam słabość do ładnych butelek, zwłaszcza z białego szkła. I nie szkodzi, że te to masowa produkcja z logo wielkiego koncernu. Mi się podobają.


czwartek, 3 maja 2012

Szybkościowy komplet

Szybkościowy, bo nie musiałam prawie nic ciąć (tylko pasek na lamówkę), łatki - z wyjątkiem jednej - są z jednego charm packa.


Coraz lepiej wychodzi mi lamówka, grunt to spokój przy jej szyciu i dokładność. Zauważyłam, że odrobinę dokładności dostaje się gratis, gdy lamówkę do przeszycia przyfastryguje się, a nie przypina szpilkami. Szpilki trochę podnoszą całość, faluje, zamiast leżeć płasko.




środa, 2 maja 2012

Igielniki

Tematem ostataniej wymianki na forum http://szyjemy-po-godzinach.pl były igielniki. Najpierw uszyłam taki


Oprócz poduszeczki na wierzchu, w środku ma kieszonki na igły


Niestety, o ile na zdjęciach wygląda całkiem dobrze i jest bardzo praktyczny, to nie jestem zadowolona z góry, źle uformowałam poduszkę. Dla siebie go na pewno zostawię, ale jako prezent dla obcej osoby, to trochę byłoby mi wstyd.

Uszyłam więc inny. Prostszy w formie, ale z bardziej wyrafinowaną górą.


Łatki na wierzchu przed zszyciem miały bok 1 cal - ledwo da się takie maleństwo pod maszyną ułożyć :)

Igielnik pojechał do Maknety, a do mnie przyjechał od Kitty taki


Tak, ta żyrafa to igielnik, ale jakoś nie mam serca dziecku zabierać, więc będę używać swojego kwiatowego :)