środa, 22 lipca 2015

Dzieje się

Skutkiem ubocznym dziergania dużych rzeczy z cienkich włóczek jest ich wolny przyrost. I nie chodzi mi tylko o wolno przyrastającą robótkę, ale ich ilość, tychże rzeczy. Co oczywiście przekłada się na liczbę postów w miesiącu. Ta spadła drastycznie, ale trudno, taki mamy klimat druciarski.


Tym razem na druty (trójki, a jakże) wrzuciłam jedwab bourette od Campolmi w delikatnym kolorze ecru. Marzenie on się nie spodobał, Makunka jest nim zachwycona, a ja zdecydowanie skłaniam się ku tej drugiej. Owszem, to jest ten szorstki jedwab, ma taki piękny (jak dla mnie), charakterystyczny zapach i zerowe połysk i śliskość. Ale dzierga się bardzo przyjemnie.


W cewce jest 200g/960m i zdecydowanie powinno wystarczyć na całą bluzeczkę - kadłubek do pach i kawałek rękawa ważą (razem z drutami) jakieś 80g.

Mam jeszcze granatowy, ale w takim tempie, to zrobię coś na jesieni :)

Zauważyłyście, że blogger zgłupiał? Na liście postów wg miesięcy mamy ,,lipca'', ,,czerwca'', ,,maja''. Czy może już dawniej tak było, tylko nie zauważyłam?

niedziela, 12 lipca 2015

1500m lejsa później

Dałam radę. I powiem, że nie było tak źle, jak sobie wyobrażałam na początku. Owszem, druty 2,5mm i włóczka 800m/100g robi wrażenie, ale dziergało się bardzo przyjemnie. Powoli, bo powoli, ale przyrosty były widoczne.


Wzór z głowy, wymyślany na bieżąco, praktycznie nie do odtworzenia. A jeśli by się nawet dał spisać teraz, to mi się nie chce.


Tylko dzięki lekkości włóczki mogłam wrobić kliny, mocno poszerzając poły, które uroczo wiszą i powiewają.


Nosi się świetnie. Cienizna włóczki i drutów wcale mnie nie zniechęciła, w planach (ale raczej jesienno-zimowych) kolejne (jeszcze cieńsze) wyzwanie.


Wybaczcie zdjęcia bez głowy. Po obejrzeniu okiem krytycznym, wywaliłam wszystkie z twarzą. Ważne, że udzierg widać.


I tak, szczerze polecam robienie dużych rzeczy z cienizn, wysiłek jest wart efektu.

Technicznie:
włóczka: Lace Dropsa (alpaka 70%, jedwab 30%, 800m w 100g), niecałe 2 motki
druty: 2,5
wzór: własny (reglan robiony od góry, w jednym kawałku, na końcu dorobiona plisa z przodu, ażur prosty, dość popularny, jego zmiana w środkowych częściach klinów to wzór niezamierzony, przestałam w pewnym momencie dodawać oczka, by nie poszerzyć za bardzo i samo tak się ułożyło)

czwartek, 25 czerwca 2015

Jak się coś zobaczy, to nie da się już odzobaczyć

Ale w pozytywnym sensie. Przeglądając Znudzoną Pandę zobaczyłam koronkę


a po wejściu dalej (klikać, oglądać, podziwiać) kolejne. Jedno zdjęcie szczególnie przyciągnęło moją uwagę, bo budynek wyglądał znajomo. Zamek Królewski w Warszawie jest w końcu jeden i niepowtarzalny. Drążąc dalej odkryłam, że artystka ta jest Polką i wiele miejsc w Polsce i na świecie ozdobiła już koronkami w różnych technikach. Jest przy tym na tyle skromna, że kryje się pod pseudonimem. A tu jest więcej https://www.behance.net/nespoon
Ludzie, to jest po prostu genialne :)

poniedziałek, 25 maja 2015

wip


Sama nie wiem, czy to dobry pomysł. Długi kardigan, włóczka lace, druty 2,5.

niedziela, 24 maja 2015

Chusta w paski

Z połączenia dropsowej alpaki i babyalpaki silk powstało takie dziergadełko.


Chusta to czy nie chusta, szal, może raczej narzutka. Być może przekombinowałam robiąc dwa ,,kręgosłupy'' zamiast jednego. Przez to jako tako wygląda położona na ramionach (układa się trochę jak w reglanie), ale owinięcie się nią to już wyzwanie.



Choć nieskromnie powiem, że z układu pasków i wzoru jestem zadowolona.


Końcowa plisa przerobiona jest prostopadle, coby nudno nie było. Poza tym same prawe oczka i żadnych ażurów.







Włóczka: Alpaca Drops (brązowa) i Babyalpaca Silk też Drops (beżowa) po ok. 100g.
Druty: 3
Wzór: z głowy, jeszcze nie spisany.

A może byłby ktoś chętny na przetestowanie wzoru? Jest prosty, notatki mam, szybko dałabym radę spisać.