Konstrukcja by M. Co to jest?
Odpowiedź wkrótce. Nagród nie będzie.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012
Łączenie włóczki 2
O ile poprzednia podana przeze mnie metoda nadaje się chyba tylko do wełny i to nie superwash, tę można stosować do dowolnego włókna, pod warunkiem, że nie są to luźno splątane nitki.
1. Jeden koniec nawlekamy na igłę. 2. Przeciągamy.
***
Szukając wzoru na warkocz do Maćkowego swetra znalazłam chyba najstarszy numer Sandry, jaki mam (sama kupiłam), nr 3/94, a w nim sweter-cudo. Pal licho ówczesną modę na swetry-worki, ale czegoś tak infantylnego chyba nigdy więcej nie opublikowali. Sweter zresztą wydziergałam, ale dla kuzynki, która miała wtedy 3, może 4 lata.
***
H. śpi ostatnio w nocy po 8-9 godzin jednym ciągiem bez pobudki. Można zazdrościć.
1. Jeden koniec nawlekamy na igłę. 2. Przeciągamy.
Szukając wzoru na warkocz do Maćkowego swetra znalazłam chyba najstarszy numer Sandry, jaki mam (sama kupiłam), nr 3/94, a w nim sweter-cudo. Pal licho ówczesną modę na swetry-worki, ale czegoś tak infantylnego chyba nigdy więcej nie opublikowali. Sweter zresztą wydziergałam, ale dla kuzynki, która miała wtedy 3, może 4 lata.
H. śpi ostatnio w nocy po 8-9 godzin jednym ciągiem bez pobudki. Można zazdrościć.
piątek, 7 grudnia 2012
Minimalistycznie
Bo jeśli włóczka jest ładna i dobrej jakości, to żaden wzór nie powinien jej zepsuć, nawet najprostszy. Włoczka Nepal, druty 5, po trochę ponad 1 motek na każdą część.
To piękne prześwietlenie z lewej strony to efekt wyłącznie śniegu za oknem.
Wygląda jak komplet, ale to tylko pozory, czapka jest moja, komin - mężowski. Czapka jest nieco za duża, lub, mówiąc po modowemu - oversizowa (udało mi się tym samym wpasować w jakiś tegoroczny trend i nie mam na myśli mojej kilkumiesięcznej oversizowości).
To piękne prześwietlenie z lewej strony to efekt wyłącznie śniegu za oknem.
Wygląda jak komplet, ale to tylko pozory, czapka jest moja, komin - mężowski. Czapka jest nieco za duża, lub, mówiąc po modowemu - oversizowa (udało mi się tym samym wpasować w jakiś tegoroczny trend i nie mam na myśli mojej kilkumiesięcznej oversizowości).
czwartek, 6 grudnia 2012
Skończone sny i nieznane słowo
- Mama, dziś w nocy 2 razy się budziłem.
- Dlaczego? Bolało cie coś?
- Nie, po prostu sny mi się skończyły.
*** H. leży w bujaczku i zaczyna popłakiwać. M. go buja dość intensywnie.
- Nie bujaj tak mocno, bo się porzyga.
- A co to znaczy?
Ups.
*** M. obejmuje mnie w pasie tak, że chwyta się dłońmi.
- Mama, zobacz, jaka jesteś chuda.
- Może nie jestem, tylko ty masz długie ręce.
- Nie, to ty jesteś chuda.
Dziękuję, synku.
*** Dziś spadł pierwszy konkretny śnieg, a u mnie wciąż się dzieje ciepło i szaro.
- Dlaczego? Bolało cie coś?
- Nie, po prostu sny mi się skończyły.
- Nie bujaj tak mocno, bo się porzyga.
- A co to znaczy?
Ups.
- Mama, zobacz, jaka jesteś chuda.
- Może nie jestem, tylko ty masz długie ręce.
- Nie, to ty jesteś chuda.
Dziękuję, synku.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Nie ogarniam
Jestem człowiekiem prostym, lubię, jak wszystko jest proste, logiczne, dobrze ułożone, bez ukrytych treści, podtekstów i innych rzeczy, których nie rozumiem. Tak to może być w poezji, w realu proszę o logikę.
Niemowlęta od 8. doby życia do końca 3. miesiąca powinny przyjmować dodatkowo witaminę K. Jest ona pakowana w bardzo wygodne kapsułki, 1 kapsułka na dzień. 36 kapsułek w opakowaniu. Dni do zażywania 80-kilka. Wytłumaczy mi ktoś? Argumentu o kupieniu 3. opakowania, żeby wziąć 4 kapsułki (zaczęliśmy później niż po 8. dobie) nie przyjmuję, więc nie zarobią, argument zły.
Duży sklep-sieciówka z ubraniami, dział dziecięcy. Układ, gdzie bielizna, gdzie koszule, gdzie spodnie mam już obcykany, więc jak chcę coś kupić, to wchodzę, idę prosto do celu, zabieram z wieszaka bez mierzenia nawet i do kasy. Ktoś wymyślił ostatnio zamianę części dziewczęcej z chłopięcą. Rozumiem, że takie numery w spożywczaku, ale szanowni marketingowcy, jeśli do tej pory nie kupowałam różowych koszulek z cekinami i Hello Kitty, to widać miałam powód w postaci chłopca i nadal ich nie kupię, nawet jeśli powiesicie je tam, gdzie wcześniej były kalesony. Kalesonów w końcu nie znalazłam, szczerze mówiąc nawet zbyt dokładnie nie szukałam. Kupię gdzie indziej.
Niemowlęta od 8. doby życia do końca 3. miesiąca powinny przyjmować dodatkowo witaminę K. Jest ona pakowana w bardzo wygodne kapsułki, 1 kapsułka na dzień. 36 kapsułek w opakowaniu. Dni do zażywania 80-kilka. Wytłumaczy mi ktoś? Argumentu o kupieniu 3. opakowania, żeby wziąć 4 kapsułki (zaczęliśmy później niż po 8. dobie) nie przyjmuję, więc nie zarobią, argument zły.
Duży sklep-sieciówka z ubraniami, dział dziecięcy. Układ, gdzie bielizna, gdzie koszule, gdzie spodnie mam już obcykany, więc jak chcę coś kupić, to wchodzę, idę prosto do celu, zabieram z wieszaka bez mierzenia nawet i do kasy. Ktoś wymyślił ostatnio zamianę części dziewczęcej z chłopięcą. Rozumiem, że takie numery w spożywczaku, ale szanowni marketingowcy, jeśli do tej pory nie kupowałam różowych koszulek z cekinami i Hello Kitty, to widać miałam powód w postaci chłopca i nadal ich nie kupię, nawet jeśli powiesicie je tam, gdzie wcześniej były kalesony. Kalesonów w końcu nie znalazłam, szczerze mówiąc nawet zbyt dokładnie nie szukałam. Kupię gdzie indziej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

