piątek, 4 stycznia 2013

Pasiasta

Nigdy nie byłam specjalną entuzjastką włóczek tworzących paski. Nadal nie jestem, ale muszę przyznać, że gdy kolory przechodzą jeden w drugi powoli i łagodnie, jestem w stanie taki efekt zaakceptować.


Chusta jest raczej niewielka (126cm najdłuższy bok i 57cm po ,,kręgosłupie''), tak na raz wokół szyi. I tak na obecną pogodę.


Włóczka to Magic Fine Yarn Artu (50% wełny, 50% akrylu i jest to zdecydowanie za dużo akrylu jak dla mnie).


Kolory są bardziej stonowane niż na zdjęciach. Chusta miała być prezentem, ale zmieniła się koncepcja. Mogę ją wymienić na inne rękodzieło lub sprzedać, jeśli ktoś ma jakieś propozycje, niech daje na priv, mail jest w profilu.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

2012

Na froncie robótkowym zdecydowanie udany rok. Powstało kilka naprawdę fajnych rzeczy z dobrych włóczek, dużo się nauczyłam, kupiłam kilka świetnych książek.


Kilku rzeczy brakuje, ale nie chodziło mi o wymienienie wszystkich. Te najważniejsze - do nich zaliczam przede wszystkim bitą śmietanę i królową Sylwię - są.

Rozliczenie postanowień noworocznych nie wygląda już tak ładnie.
  1. skończyć chustę z dropsowej alpaki - to akurat będzie proste i szybkie,
  2. Nie skończona. Spruta i więcej nie ruszona.

  3. chusta i mitenki dla kitty - włóczka, biała Wool YarnArtu już do mnie jedzie, wzór jeszcze nie wybrany, ale z tej włóczki da się zrobić naprawdę ładne ażury,
  4. Zrobiona, lilia biała.

  5. skończyć wreszcie biało-szaro-czarny kwadraciak, tylko kiedy, jak ciągle coś innego wpada w ręce
  6. Nawet nie dotknęłam.

  7. Ptarmigan - zachorowałam na ten wzór, jak tylko wygram w Totka, uczciwie go kupię i wydziergam,
  8. Yes! w Totka nie wygrałam, ale Ptarmigan wydziergany.

  9. Pimpinella - zrobię z największej cienizny, jaką mam, Paris Biferno 1200m/100g,
  10. Nic z tego, z Parisa powstała Królowa Sylwia.

  11. uszyć podróżne woreczki ,,czysta bielizna'', ,,brudna bielizna'',
  12. Zapomniałam, ze chciałam.

  13. udoskonalić (czyli nauczyć się) wszywanie zamków.
  14. Jakoś nie było okazji szyć nic z zamkiem.


2 na 7 zrobione, czyli szału nie ma.

Oby 2013 był równie udany (a na wszelki wypadek planów tym razem robić nie będę), czego i Wam życzę.

piątek, 28 grudnia 2012

Męski

Miałam nadzieję ukończyć ten sweterek na Święta, wyszło jak zwykle z poślizgiem.


Włóczka to Dropsowa Alpaca (zniżka była, jak można było nie kupić), 5 motków wykorzystanych niemal do ostatniego metra.



Wzór kombinowany z paru innych, robiony od dołu w osobnych kawałkach, a od pach w górę razem. Trochę żałuje, że nie przeliczyłam środkowego warkocza, żeby kończył się w jakiś sensownym miejscu. I w ogóle myślałam, że większy będzie, mierzyłam go do innego swetra, w którym luzu jest jakby więcej.



Z tyłu takie coś, żeby nudno nie było.



Zdjęcia robione w locie, bo dziecię wyjątkowo nie ma talentu i chęci do pozowania. I jak widać na zdjęciach, miał inne, ważniejsze rzeczy do zrobienia.


Po przerobieniu całkiem dużego kawałka przodu wydało się, że jednak będzie za wąski. Żeby nie pruć dokończyłam przód tak, jak był, ale za to w tyle dodałam po obu stronach tyle oczek, by robiły za podkrój pach, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Przez to szew boczny jest bardziej z przodu niż na środku (czego, mam nadzieję, nie widać).

Na drutach kolejne dwa dziergadła - dla H. i dla mnie.

środa, 19 grudnia 2012

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Rozwiązanie zagadki

Nikomu się nie udało nawet zbliżyć do prawidłowej odpowiedzi :-). To ,,nożyk do ciachania materiałków'', czyli nóż krążkowy.