czwartek, 10 stycznia 2019

Zapomniana

Naprawdę nie wiem, jak to się stało. Rzecz zapowiadana ponad rok temu. Zrobiona, intensywnie noszona, rzucona w kąt i zapomniana. I dopiero teraz doczekała się, że ją w końcu pokazałam światu.


Przypomnę tylko, że problemem były 2 motki Malabrigo Sock, teoretycznie w tym samym kolorze, ale w praktyce z dwóch partii i przez to różniące się dość znacznie odcieniem.


Założenia były 2:
  • Włóczka sama w sobie jest ładna, więc nie trzeba jej dodawać uroku wzorem, upraszczamy go, jak tylko się da.
  • Przejście między kolorami ma wyglądać tak naturalnie, jak tylko się da.
Wydaje mi się, ze dość zgrabnie udało mi się rozwiązać ten problem przy takich założeniach. Wystarczyło dodać trzeci parametr (czyt. dodatkowy, kontrastowy kolor, który odwraca uwagę od tego, że pozostałe kolory nie są jednakowe) i wszystko się ładnie ułożyło.


Trochę pomogły pojawiające się wtedy w sporych ilościach na blogach wzory mozaikowe.


Na zdjęciu niżej widać, że w części nad jasnymi pasami zmieniałam kolorową włóczkę co kilka rzędów.


Kształt też prosty, rogal z oczkami dodawany równomiernie co 2. rząd.



I jak? Udało mi się? ;)

piątek, 9 listopada 2018

Taliesin

Na pewno macie w swoim dorobku prace, które wymagały wiele samozaparcia, czasu, nerwów i pieniędzy, ale po skończeniu których siadłyście, popatrzyłyście i powiedziałyście sobie: tak, to jest to! Już chyba nic lepszego i ładniejszego w życiu nie zrobię.

I właśnie ja jestem w tym momencie. Patrzę, podziwiam (siebie też, że mi się chciało i w kąt w trakcie nie rzuciłam), miziam, tulę i wzdycham.


Autorka jest absolutną geniuszką. Tworzy piękne rzeczy, ale jednocześnie świetnie pisze wzory, wszystko jest jasne, przejrzyste. A przy tym skomplikowaniu wzorów naprawdę nie jest to łatwe.
Przyznam się, że raz miałam moment zwątpienia w swoje umiejętności, gdy przy jednym warkoczyku czytałam opis i nie wiedziałam, jak to ruszyć. Możliwe, że ostatecznie nie zrobiłam dokładnie tak, jak powinno, ale nawet jeśli, to tego nie widać :)


Gdybym najpierw po kupieniu książki dokładnie ją przeczytała, a dopiero potem kupiła włóczkę, zdecydowałabym się na nieco inną - jaśniejszą (przy ciemnych kolorach nie widać tak ładnie wzoru, na co zwraca uwagę autorka i oczywiście ma rację) i mniej włochatą, a bardziej zwartą, również za względu na wyeskponowanie wzoru. Choć z drugiej strony, dzięki temu nie widać tych wszystkich błędów, które zrobiłam.


Moja chusta jest o jedno powtórzenie większa od oryginału (bo włóczka była za cienka).


Wszyscy mają metki, mam i ja!


Na jakiś czas wystarczy.


Wzór: Taliesin autorstwa Lucy Hague
Włóczka: Babyalpaca Campolmi, 1100m (jedna cewka 200g i trochę)
Druty: 2,75
Metki i guziki z Rencami.pl i Frapky.pl

poniedziałek, 1 października 2018

Kilka napotkanych w sieci projektów

Dziergasz, przerabiasz, próbujesz coś samemu, oglądasz dziesiątki innych wzorów, w większości kopii czegoś innego, a potem nagle zauważasz kilka takich projektów, że wiesz już, że nic lepszego nie jesteś w stanie wymyślić.

1. Audry Nicklin Celestarium, Southern Skies i Equatorial Nights

Na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie - ot, gładka powierzchnia z paroma narzutami. Ale potem czytasz, że układ dziurek nie jest przypadkowy, ale tworzy widok nieba odpowiednio z bieguna północnego, południowego i z równika.

2. Natalia @ Elfmoda Maple Leaf Knit Shawl

Ten! Kształt!

3. Lucy Hague, Lindisfarne

Dziergam właśnie chustę autorstwa tej projektantki, jednokolorową i uwierzcie mi, są momenty, że łatwo nie jest, a tu podobny styl, ale dwa kolory. Szacun.

4. Last but not least. Laura Aylor First Point of Libra

Tu nic nie ma, ani skomplikowanych technik, ani wzorów, ale prostota i dobór kolorów są tak idealne, że nie mogę się napatrzeć.


piątek, 13 lipca 2018

Pamiątka znad morza [1]


[1] Bałtyk, plaża jak w Świnoujściu, woda równie ciepła, ale dziwne wrażenie, gdy słońce świeci znad wody.