czwartek, 5 października 2017

Pomoc potrzebna

Mam 2 motki Malabrigo Sock (a właściwie 3/4 jednego i drugi cały) w różnych odcieniach. W jednym jest nutka brązu, w drugim nie. Oba ładne i nie chciałabym nawet tego kawałka zmarnować.


Czy macie jakieś patenty, żeby połączyć je w jedną robótkę? Różnica kolorów jest za mała, żeby traktować je jako 2 różne. Zawsze mogę robić po 2 rzędy na zmianę, ale może ktoś coś? Ilość skłania raczej ku jakiejś chuście, szalu. Spotkałyście może jakiś pomysłowy wzór na wykorzystanie ich?

Przy okazji ciekawostka - zdjęcie zrobione dziś (czyli bardzo ciemny dzień) w ciemnym przedpokoju, bez dodatkowego źródła światła, 30 sekund i voila, kolory jak prawdziwe.

środa, 4 października 2017

Moja Wiktoria



Wzór z książki Refined Knits Jennifer Wood z kilkoma modyfikacjami.

Największą zmianą było usunięcie dolnych ażurów na przodzie, tyle i rękawach. Ażur i ścieg gładki jest robiony na tych samych drutach, a że dziergałam dość ściśle na cienkich drutach, więc dostałam na końcu podwijającą się falbankę. Wydaje mi się, że wzór nic na tym nie traci, a centralny ażur jest bardziej wyróżniony jako jedyny rzucający się w oczy.


Wszystkie brzegi obrobiłam oczkami rakowymi, które - jak keczup - pasują do wszystkiego. Na górze było to wręcz konieczne, bo dekolt nie dość, że szeroki, to zaczyna się od razu od ażuru i wyglądał na rozwleczony. Wydaje mi się, że w opisie przydałaby się uwaga, żeby nabierać oczka dość ściśle. W każdym razie, jeśli ktoś ma zamiar robić ten sweter, to ja tak radzę :)




Wyraźnie widać różnicę w farbowaniach dwóch motków, ale usiłuje sobie wmawiać, że to urok tego typu włóczki. Pierwszy raz robiłam coś z Socka Malabrigo. Nie będę się zachwycać, że to najlepsza włóczka, jaką miałam w rękach, ale fakt, że ją polubiłam. Robi się przyjemnie, jest miła, ,,sucha'', nie ślizga się. Warto pamiętać, że po blokowaniu nieco mięknie i lekko rozciąga, więc trzeba pamiętać o ścisłym przerabianiu lub użyciu cieńszych drutów.


Wzór: Victoria
Włóczka: Malabrigo Sock w kolorze Eggplant, trochę ponad 2 motki.
Druty: 3,25

Przy okazji Wiktorii, na fali nostalgii.


Byłam tam. 25 lat temu (!).

wtorek, 3 października 2017

O spamie

Dziewczyny-blogerki, czy wy też zostałyście ostatnio zaspamowane komentarzami, pozornie sensownymi i niebrzmiącymi jak pisane przez bota, z linkiem do pewnego sklepu (nie podam nazwy), ale dodawanymi przez konta typowo spamerskie, linkujące w profilu do serwisów z chwilówkami i środkami powiększającymi to i owo?

Sklepie, jeśli robisz to świadomie, to robisz to źle. Jeśli nieświadomie, to ktoś ewidentnie robi ci niedźwiedzią przysługę. Ja w każdym razie na razie będę korzystać z usług innych sklepów.

Nie zarabiam na tym blogu, nie umieszczam w nim reklam, a ewentualne linki do sklepów czy innych komercyjnych serwisów dotyczą konkretnego produktu i są związane treścią posta. Ta sama zasada dotyczy komentarzy.

czwartek, 27 lipca 2017

Szara tunika

Udzierg już naprawdę nie nowy, ale długo czekał na swoją sesję. Bliżej mu do tuniki niż swetra. Nie miał być taki długi, ale po blokowaniu zrobił niespodziankę.


Wzór wymyślany na bieżąco i dość niebanalny:
- najpierw wydziergałam środkowy ażurowy prostokąt (i podobny gładki z tyłu)
- potem z boków tych prostokątów i pewnej liczby oczek pomiędzy nimi (na ramiona) zrobiłam prawy i lewy bok (ale jeszcze bez rękawów)
- nabrałam oczka wokół dekoltu i zrobiłam go w okrążeniach (może nie widać, ale jeszcze rzędami skróconymi zrobiłam mniejsze wcięcie z tyłu)
- zszyłam doły i nabrałam oczka wokół dolnego brzegu, przerobiłam kilka cm w dół
- i na koniec dociągnęłam rękawy, na ile wystarczyło m włóczki.


Czysta alpaka. Cieniutka (raczej lace niż fingering), ale miła i ciepła.


Dziergałam praktycznie do końca nici z cewki, na długie rękawy już by nie starczyło.




Wzór: własny, z głowy, raczej nie do odtworzenia
Druty: chyba 3
Włóczka: Alpaca firmy Campolmi, prawie cała cewka 200g, metrów niestety nie pamiętam, ale na pewno dużo, kupiona w Moherze

A tak wyglądało moje miejsce do pracy dziewiarskiej jeszcze kilka dni temu.


Sama robótka nic specjalnego, typowy wakacyjny zapychacz (jeszcze nawet nie skończony).

środa, 25 stycznia 2017

Długa forma

Z mojej ulubionej dropsowej alpaki.


Jest to w tej chwili najdłuższy sweter - trochę poniżej kolan - jaki mam i co najśmieszniejsze, wcale tak nie planowałam. Miał być długi, ale bez przesady. Strach pomyśleć co by było, gdybym naprawdę zamierzała zrobić taki rozmiar, jak ostatecznie wyszedł.


Wzór spontaniczny, modyfikowany w trakcie, praktycznie w jednym kawałku, tylko rękawy są zszyte na długości (i zszyta plisa na szyi, ale zrobiłam to bardzo brzydko, więc proszę omijać tę część na zdjęciach. Tu i tam trochę ozdobników.



Warkoczyki zamiast klasycznego ściągacza.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Chusta Ashton

Szybki, prosty udzierg z kategorii telewizyjnych [1].


Zrobiony w ramach testów nowej włóczki Dropsa - Flory.


Włóczka to typowy fingering, 210m w 50g. Ma w sobie mięsistość wełny i odrobinę delikatności alpaki, dobrze leży w rękach, sama przyjemność przerabiania. Wydaje mi się, że nie powinna pogryzać. Następna z niej będzie spódnica.


[1] Da się dziergać jednocześnie oglądając tv.

Wzór: Ashton Shawlette (darmowy)
Włóczka Flora DROPS Garnstudio, 65%wełna, 35% alpaka, 210m w 50g, 2,5 motka
Druty: 3,25