wtorek, 23 sierpnia 2011

1,5 x 198 yds. of Heaven

Włóczka to prawie już zabytek, wiele lat temu uprzędziona i zafarbowana przez moją babcię. Oczywiście 100% wełny. Bałam się jej trochę - ma bardzo dużo węzełków, trochę nierówno uprzędziona, miejscami była naprawdę cienka, ale wydaje się, że nie gryzie, ładnie się zblokowała.
Wzór to http://www.ravelry.com/patterns/library/198-yds-of-heaven. Po przerobieniu całości okazało się, że to za mało, oryginalny wzór był liczony na dużo grubsze druty. Dorobiłam jeszcze jedno powtórzenie wzoru środkowego i kawałek brzegu.
Kolor zupełnie nie mój, chyba przefarbuje na coś przyjaźniejszego.

Uzupełnienie: Kolor w rzeczywistości jest nieco ciemniejszy, taka mocna, nasycona, krwista czerwień. Bardzo ładna, jeśli ktoś lubi czerwony. Ja nie.
Wszystkie zdjęcia poniżej były robione w tym samym miejscu, w takim samym natężeniu słońca - różnice w kolorze to wina aparatu, a ja nie wiem, jak go zbilansować.















cotopatchworku, tak, to ja

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba ten kolor! I szal w całości. Ja bym nie farbowała, ale to kwestia indywidualnych preferencji...A czy to chłodny czy ciepły odcień? Bo różnie na zdjęciach widać. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie farbować! Sprzedać! Podarować! Cokolwiek, byle nie zabijać czerwonego :) Czerwony jest boski i każdemu w nim do twarzy, howgh!

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiscie przepiekna ta chusta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chcę taką :) Przepiękna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna!! Sprzedaje Pani gdzieś swoje prace?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę ciut więcej poczytać bloga. Już nie raz pisałam, że nie i wyjaśniałam dlaczego.

      Usuń

Dopuszczam możliwość komentowania anonimowego, ale miło mi będzie, jeśli wpiszesz jakikolwiek identyfikator. Jest łatwiej odpowiedać na taki komentarz, gdy wiem, do kogo się zwracam.