środa, 7 sierpnia 2013

Na balkonie w dzień upalny

Nareszcie udało mi się skończyć cokolwiek. Cokolwiek jest proste, jak widac marszczy się gdzieniegdzie, ale wcale nie miałam zamiaru szyć równo co do centymetra. Standardowa matematyka zawodziła mnie co chwila, to, co miało być na styk, okazywała sie za luźne, a tam, gdzie miałam nadmiar materiału (wliczywszy zapasy na szwy), wychodziło na styk. Nie wnikałam już nawet w przyczyny, ważne, że materiału wystarczyło.
Nie polecam urządzania balkonu w drugiej połowie lata, sklepy zaczynają świecić pustkami, i o ile meble dało się jeszcze kupić (Allegro rulez, ławka na zamówienie i tak, bo wymiar niestandardowy), to z poduchami już gorzej. A to, co jest, jest w cenach zabójczych, nawet na wyprzedażach Materiał z Ikei (świetna, tkana, nie farbowana bawełna, a dźwięk jej cięcia to muzyka dla ucha), w środku pianka tapicerska przycięta w kawałki 40x40cm.


Szyjąc poduchę na krzesło miałam chyba zaćmienie umysłu (albo zwykłe zmęczenie, godzina 22 po całym dniu upału z dwojką dzieci robi swoje), bo wszyłam tylko po jednym troczku. na szczęście na tyle długim, że wystarczył do oplątania. Bo ja pruć nie lubię.


Balkon od jest południa. Czy powiedzieć kotu, że w domu jest chyba 10 stopni mniej? 


A na drutach ku końcowi idą dwie robótki. Po ich zakończeniu mam zamiar wydziergać Anything for Love projektu Lete. Idealna robota dla zmęczonych i do TV, miliony prawych oczek, nie ma szans, by się pomylić. Z Dropsowej Alpaki oczywiście.

4 komentarze:

  1. Kotu nie da się powiedzieć i tak wie swoje;))

    Moja kota zrobiła dziś to samo. O godzinie w której najgorszy upał dawał znać o sobie, na balkonie od południa, kot leżał na płytkach. Czyżby się chłodziła?

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja na dodatek czarna! Uwielbia taplać się w słońcu! ;-)

    Uroczy balkon! Fotele bardzo eleganckie i prześlicznie je wystroiłaś. I pociesza mnie fakt (z góry Cię za to przepraszam! <3 ) że Ty, matematyczka ścisła i wybitna masz z materią materiałową przejściowe problemy. Czyli ja, tak zwana ciemna masa, noga z matematyki mogę odetchnąć z ulgą i dalej stosować własną, bardzo intuicyjną matematykę w szyciu! ;-)

    Upalne buziaki znad morza przesyłam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Szyszka też uwielbia balkon mimo iż od zachodu i nagrzany od słońca, ja sama tam nie wytrzymuję. Z ciekawości zajrzałam na stronę Ikei by zobaczyć jakie materiały posiadają w swoim asortymencie i znalazłabym coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe są, ale w większości albo cienkie płócienka albo grube, dekoracyjne, nie przypominają zupełnie klasycznych patchworkowych tkanin.

      Usuń

Dopuszczam możliwość komentowania anonimowego, ale miło mi będzie, jeśli wpiszesz jakikolwiek identyfikator. Jest łatwiej odpowiedać na taki komentarz, gdy wiem, do kogo się zwracam.