czwartek, 31 maja 2012

Kocyk

Z oczywistych powodów kocyk nie może być zaprezentowany na docelowym modelu, więc modelem tymczasowym jest miś.


Kocyk jest raczej nieduży - ok. 80x90 cm, zużyłam trochę ponad 4 motki Amande Cheval Blanc.


Włóczka jest bardzo fajna, miękka, miła, co prawda lekko kłaczy, ale aż tak bardzo to nie przeszkadza. Przeszkadzają natomiast węzełki, w każdym motku był przynajmniej 1.

Nie blokowałam mocno, namoczony kocyk tylko rozłożyłam bez upinania.










8 komentarzy:

  1. Śliczny ten kocyk.. taki się wydaje miły i puchaty.. Sama bym taki chciała, ale ja to, póki co, tylko misia mogłabym owijać;D

    Maleństwa jeszcze nie ma, a już ma dobrze i takie skarby będą czekać:) Głaski dla Brzuszka!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puchaty raczej nie jest, ale miły i owszem i to taką fajną zupełnie nie-akrylową miłością :)

      Usuń
  2. Oooooo, bardzo przytulasny kocyk, Wircizyr bedzie szczesliwy. Mam nadzieje, ze doceni... Tez bym taki chciala robic ale u mnie na wnuka nie ma co liczyc aaach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starszemu kocyki służyły (i nadał służą) głównie do przytulania, może i tym razem tak będzie. Bo ten kocyk raczej ciepła niewiele daje.

      Usuń
  3. Ładniusi kocyk, na pewno będzie przyjęty z radością.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ladny kocyk...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne te pawie oczka! kocyki dla bobasów maja swój niewątpliwy urok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny kocyk! Dużo zdrowia Wam życzę i pięknej pogody.

    OdpowiedzUsuń

Dopuszczam możliwość komentowania anonimowego, ale miło mi będzie, jeśli wpiszesz jakikolwiek identyfikator. Jest łatwiej odpowiedać na taki komentarz, gdy wiem, do kogo się zwracam.